Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce. OK
Zapisz się do newslettera i odbierz 10% rabatu

Darmowa dostawa od 69zł

 

PsyŻywienieYogi – mały śpioch i towarzyski buldog francuski. Karmienie, charakter i historia

19 grudnia 2019 Redakcja0
karmienie buldoga francuskiego

Mówi się o nim “uwodziciel z uszami nietoperza”. Ta wyjątkowa rasa, mimo ogromnej popularności, kryje w sobie sporo zagadek. Bo nie tak łatwo odkryć, czego potrzebuje buldog francuski. Karmienie musi być tu indywidualne, jak indywidualny jest jego charakter. Udowodni Ci to nasz dzisiejszy bohater, Yogi!

Yogi to właśnie buldog francuski. Co warto wiedzieć o tej rasie, zanim opowiemy historię naszego czworonożnego bohatera? Po pierwsze wyjaśnijmy jego oryginalny przydomek. Zyskał on go sobie zarówno dzięki cechom wyglądu, jak i swojego charakteru. To bowiem niezwykle sympatyczny pies o małej, krępej i muskularnej sylwetce oraz szerokiej kwadratowej głowie z dużymi stojącymi uszami. Całość dopełnia naturalnie krótki, niekiedy odrobinę zakręcony ogon.

buldog francuski karmienie

Yogi – (nie)typowy buldog francuski. Co warto wiedzieć o naszym bohaterze?

Jeśli zapytalibyśmy naszego czworonożnego bohatera, co warto o nim wiedzieć, z pewnością na pierwszym miejscu wskazałby jako kluczowe karmienie buldoga francuskiego. I miałby z pewnością rację. Jednak zanim do tego dojdziemy, Yogi powinien się przedstawić. Bo chociaż to typowy przedstawiciel rasy, ma przecież swoją indywidualną historię i niepowtarzalne cechy.

Jak ma na imię już wiesz, jakiej jest rasy oraz płci również. Czas na wiek. Yogi to już dorosły, liczący 4 lata i 7 miesięcy pies, który ma swoje przyzwyczajenia i wymagania. To również niezły przystojniak – gładkowłosy, o umaszczeniu barwy brązowy biszkopcik, do tego z eleganckim krawatem na klatce. Razem z mamą Agatą mieszka w Krakowie.

Trafiłem do nich jako wymarzony piesek i od tamtej pory stałem się pełnoprawnym członkiem rodziny. Towarzyszę im każdego dnia, nie tylko w domu, ale czasem i pracy. Nie obejdzie się beze mnie żadne święto i ważna sytuacja.

Zdradza nasz buldog francuski. Był przecież jednym z honorowych gości na ślubie i weselu swoich “rodziców”. Jeździ z nimi nawet na wakacje, gdy tylko nadarza się ku temu okazja! Pomyślisz zatem, że jak przystało na przedstawiciela swojej rasy, Yogi jest niezwykle towarzyski. A tu niespodzianka! Bo chociaż niezwykle przyjacielski w domu, to już na zewnątrz traktuje nie tylko dorosłych, ale i maluchów z ogromnym dystansem i nieufnością. Podobnie ma w stosunku do innych zwierząt, chociaż uwielbia psy rasy Husky.

czym karmić buldoga francuskiego

Wyjątkowy buldog francuski – karmienie schodzi na plan dalszy, gdy w pobliżu znajdzie się poducha!

Nie tylko łagodny i towarzyski, ale także bardzo aktywny i skory do zabaw – tak postrzegany jest typowy buldog francuski. Karmienie nie jest jednak w stanie wygrać u naszego czworonożnego bohatera z łóżkiem – gdy wieczorem kładzie się spać, to śpi już do rana! Jeśli myślisz jednak, że to jedyna pora, w której przytula się do swojej poduchy, jesteś w błędzie. Przecież każdemu buldożkowi należy się jeszcze sjesta – i to niejedna.

Po porannym śniadaniu Yogi po 5 minutach znów idzie schować się pod pościelą. Następnie spacer, dwadzieścia minut później znów ląduje w łóżku, by przespać prawie cały dzień. Po południu dzielnie daje się znów zabrać na spacer, by po kolacji i zabawie znów wrócić do… spania! Zanim już na dobre pogrąży się w całonocnych marzeniach sennych, odbywa jeszcze jeden 15-minutowy spacer.

buldog francuski żywienie

Jak widać, mimo swojego lenistwa, daje się wyciągnąć na krótkie, ale częste spacery. Yogi nie stroni również od zabaw – zwłaszcza biegania za piłką. Tu trzeba jednak Yogiego nieco usprawiedliwić. Bycie śpiochem związane jest bowiem poniekąd ze znacznym niedotlenieniem organizmu, wywołanym licznymi defektami budowy układu oddechowego rasy. Często występują u niej również problemy w budowie pyska, co sprawia, że i z jedzeniem ma czasem problem nasz buldog francuski. Żywienie jest dlatego szczególnie ważne. Czym karmić buldogi francuskie? Sprawdźmy na przykładzie Yogiego!

Beztroskie chwile z Petnerem, które dają szczęście!

Czym wyróżnia się buldog francuski? Karmienie w jego wypadku jest dość szczególne, ponieważ rasa ta jest skłonna z jednej strony do alergii pokarmowych, z drugiej do nadwagi. Ponadto, jeśli pojawiają się defekty w budowie pyska, taki psiak staje się również bardzo wybredny, gdy chodzi o pożywienie, a niekiedy okazuje się niejadkiem. Dlatego tak ważne jest zatem indywidualne dopasowanie karmy – zarówno do rasy, jak i konkretnego jej przedstawiciela.

Jak zdradzili jego opiekunowie,Yogi ma tendencję do połykania bez gryzienia, co może mieć opłakane skutki dla jego przewodu pokarmowego i żołądka. A jednak…

Gdy rodzice przynieśli do domu karmę Petner i poczułem jej zapach, po prostu nie mogłem się doczekać, aż jej spróbuję. Jak tylko opakowanie zostało otwarte, nie czekając, po prostu do niego wskoczyłem!

buldog francuski co warto wiedzieć

Trudno dziwić się zachowaniu Yogiego, skoro była to nie tylko karma o wysokiej zawartości mięsa, idealna dla buldogów francuskich, ale także lekkostrawna, bo z jagnięciną.

Zniknęły też jego problemy z połykaniem – idealnej wielkości krokiet zmusił go do przegryzania, dbając jednocześnie o jego zdrowe zęby. Yogi poczuł się naprawdę szczęśliwy. Karmienie racjonalne, pozbawione konserwantów i idealnie dopasowane do jego gustu okazało się powodem, dla którego warto od czasu do czasu wstać z łóżka!

czym karmić buldogi francuskie

Czym karmić buldogi francuskie? Yogi już wie, a Ty?

Karma to nie tylko smak, ale również zdrowie i wsparcie codziennych przygód. Karmienie okazuje się bowiem w przypadku tej rasy kluczowe, aby mogła ona cieszyć się beztroskim i długim życiem. Yogi ma więc już dwa powody do tego, by nie spać: zabawę z mamą i tatą oraz pełnowartościowe i pyszne jedzenie. A co sprawia przyjemność Twojemu pupilowi? Podziel się z nami historią swojego czworonoga i opowiedz o jego beztroskich chwilach!

Zostaw odpowiedź